Skiring bez śniegu? Żaden problem! Witaj w świecie skubingu – letniej wersji zimowego szaleństwa, gdzie zamiast na nartach, pędzisz za koniem na… brezentowej płachcie! Tak, dobrze czytasz – ciągnie Cię koń, Ty leżysz, ślizgasz się po trawie jak superbohater na pilocie od rakiety i próbujesz nie wystrzelić w kosmos na zakręcie! To trochę jak jazda na magicznym dywanie, tylko że zamiast Alladyna masz konia, a zamiast arabskich nocy – bieszczadzkie zakręty i salwy śmiechu. Gwarantujemy jedno: kiedy koń ruszy z kopyta, Twoje emocje wystartują razem z nim, a trawa będzie świstać pod Tobą szybciej niż TikTokowe trendy! Skubing daje tyle samo frajdy co skiring, tylko zamiast śniegu masz błoto, trawę i… ewentualnie siano we włosach. Ale hej, kto by się przejmował fryzurą, gdy serce bije jak dzwon, a adrenalina wlewa się do butów! Pogoda? Nie ma znaczenia – skubing działa w słońcu, w deszczu, a pewnie i przy gradzie, o ile koń się zgodzi. Więc jeśli marzy Ci się jazda życia, po której Twoje spodnie będą wyglądać jak po paintballu w błocie – wskakuj na płachtę i daj się pociągnąć… ku czystej radości!
Grupa minimum 15 osób.






